Weekend za nami,minął mi jak zwykle szybko za to efektywnie-przedstawiam moją adwentową choinkę-chwilówkę.Wymyśliłam ją wczoraj przy porannej kawie i zanim w filiżance zostały tylko fusy była gotowa.Może nie jest idealna i perfekcyjna ale to pierwowzór ;-) każda następna będzie lepsza.
Krótka instrukcja dla zainspirowanych-najpierw zrobiłam stożek z tekturki,a następnie nakładałam na niego okrągłe i owalne warstwy materiału.Wszystkie warstwy poza ostatnią powinny miec w środku otwór by swobodnie dawały się umiejscowić na stożku.Ostatnią,górną warstwę przykleiłam na taśmę dwustronnie klejącą.Za bombki posłużyły mi kółeczka wycięte dziurkaczem z papieru samoprzylepnego.Myślę,że w miarę potrzeb sposób wykonania tej choinki można modyfikować ;) Zaczął się adwent i ponieważ nie mam żadnych kalendarzy adwentowych pomyślałam że moim sposobem na radosne oczekiwanie i odliczanie będzie stworzenie codziennie nowej świątecznej ozdoby.Mam nadzieję,że starczy mi konsekwencji i czasu...
A teraz coś co musiałam uwiecznic i pokazać-słodkie,maleńkie kaloszki,które mnie zachwyciły.Pojechaliśmy z eM po zimowy kombinezon dla Gabryni i nie mogłam się powstrzymać,musiałam je uwiecznic.Jakość zdjęcia nie jest najlepsza bo za aparat posłużyła mi komórka ale i tak miło mi się patrzy na te słodziaki ;-)


O choince już było,o kaloszkach też więc teraz czas na tytułowe yeti ;-) Jak wspomniałam moja trzyosobowa Rodzinka pojechała po kombinezon dla Juniorki-było wesoło mimo kilku przymiarek,ostatecznie kupiliśmy dwa różne-cieplejszy na zimę i cieńszy na deszczowe dni,ewentualnie zabawy na śniegu ;-) Ten cieplejszy,misiowaty okazał się przebraniem yeti-

Yeti tak nam się spodobał,że wrócił z nami do domu ;-) A Gabrynię w końcu te przebieranki zmożyły i resztę czasu zakupowego szaleństwa postanowiła spędzić po swojemu ;-)

To tyle-dziś mamy kolejny dzień adwentu i zgodnie z postanowieniem,muszę przygotować dziś nową świąteczną ozdobę a jeszcze niczego nie wymyśliłam-biegnę pozaglądać na Wasze blogi poszukać cudownych inspiracji.Pozdrawiam serdecznie,Ania